fbpx

O mnie

Miło Cię tu widzieć! Poznajmy się!


Cześć, jestem Magda. W życiu skupiam się na tym, co ważne. Jestem już w tym wieku, że nie mam czasu na głupoty. Nie chce mi się już pielęgnować kompleksów ani czekać na właściwe momenty. Każdy moment jest właściwy by zrobić coś, co ma sens.

Czy Ty także jesteś w takim właściwym momencie? Tak? W takim razie cieszę się, że się spotykamy.

Opowiem Ci moją historię, chcesz?

Skoro jest tak pięknie, to DLACZEGO mi smutno?

Jako dziecko marzyłam o tym, by być detektywem, takim porucznikiem Borewiczem ze starych kryminałów. Odkrywać ukryte, wyjaśniać nieznane. A potem zaczęłam dokonywać tzw. rozsądnych wyborów i dziecięce marzenia zostawiłam za sobą.

Studia z widokami na przyszłość. Dobra praca - jedna, druga. Awans. Miałam co jeść i gdzie spać, miałam możliwości, by rozwijać swoje pasje. I przez długi czas myślałam, że świetnie sobie radzę. Miałam przecież to wszystko, co stanowi o sukcesie! Tylko że o pracy coraz częściej myślałam, że nie ma sensu, a życiowe przyjemności mnie nie cieszyły. Było mi głupio, że nie doceniam tego, co mam. W końcu włożyłam w to tyle lat pracy! I choć starałam się doceniać, słowo daję, że się starałam, to leżąc w łóżku myślałam: Czy to już wszystko, co mnie w życiu spotka? Czy to już tak ma zawsze być?

Aż ktoś dla mnie ważny powiedział mi: „Ty wyglądasz, jakbyś cały czas była wkurzona. Może nie jakoś bardzo, ale przez cały czas”. Trochę mi zajęło, zanim sama przyznałam przed sobą, że to życie, które z takim wysiłkiem budowałam, uczyniło ze mnie wiecznie wkurzoną, wiecznie przygnębioną i wiecznie niezadowoloną z siebie perfekcjonistkę. Nie rozumiałam dlaczego tak jest, przecież to niesprawiedliwe!

Musiałam coś zmienić. Zmieniłam fryzurę - nie pomogło. Zmieniłam garderobę - nie pomogło. Zmieniłam pracę - nie pomogło. Utknęłam i nie wiedziałam co dalej.

20 minut. Tyle wystarczy, by ODWRÓCIĆ życie do góry nogami.

Tyle czasu zajęło ćwiczenie coachingowe, po którym zrozumiałam, dlaczego czuję w życiu pustkę. Jedna rozmowa, kilka pytań - rozłożyło mnie na łopatki. Zobaczyłam te kawałki mnie, które nigdy nie dochodziły do głosu. Których JA nie dopuszczałam do głosu. Zapomniane marzenia. Niespełniane potrzeby. Naginanie się do czyichś oczekiwań. I nie dało się już tego od-zobaczyć.

Mogłam odrzucić to doświadczenie jako mambo jambo i voodoo. Mogłam pogrążyć się w żalu za straconymi latami. I to byłby koniec tej historii. Zamiast tego spojrzałam prawdzie w oczy i powiedziałam: #$%@#$!
Miałam 41 lat i postanowiłam być szczęśliwa. I historia potoczyła się dalej.


Kobieta na swojej WŁASNEJ ścieżce.

Nowa droga nie od razu była usłana różami. Trochę mi zajęło, zanim zaakceptowałam, że już nie chcę tego, o co tak walczyłam przez lata. Że to, co zawsze w życiu było ważne, już takie ważne nie jest. Że zmieniły mi się priorytety. I że to jest jak najbardziej ok. Musiałam dojrzeć.

A kiedy dojrzałam, ruszyłam z kopyta.

Że za późno? Za stara na takie wielkie zmiany? Phi! Nigdy nie jest za późno, by żyć własnym życiem - powtarzałam sobie moją nową mantrę. Poszłam za głosem serca i zmieniłam zawód: zaczęłam szkolić ludzi. Robię to - i uwielbiam - do dziś. Ale moje serce pchało mnie dalej, i to w kierunku, którego się nie spodziewałam. Introwertyczka i samotniczka zapragnęła więzi z ludźmi. Rozmów o rzeczach istotnych. Dociekań, co jest naprawdę ważne. I zostałam coachem. Jakoś tak wyszło, że po czterdziestce, po nauczeniu się dwóch nowych zawodów, odkryłam moje powołanie. Niebo się otwiera, tęcza, jednorożce!

Życie zatoczyło kółko i oto jestem takim detektywem serca, takim porucznikiem Borewiczem, który tropi i odnajduje schowany i zapomniany sens - i wydobywa go na światło dzienne. A tam, gdzie pojawia się sens, pojawia się także szczęście i spełnienie.

Dziś POMAGAM innym kobietom przejść podobną drogę – odkryć kim zawsze miały być, zanim stały się tym, kim są.

Pomagam moim klientkom zrozumieć, co jest dla nich ważne i jak to osiągnąć. Nie uczę ich ani ich nie zmieniam, bo po co? Już są takie, jakie mają być - szczere wobec siebie, odważne, poszukujące. I mają tę bezcenną mądrość, która przychodzi z latami doświadczeń - wiedzą, czego nie chcą. To, czego potrzebują - to odczepić te kawałki, które nie są ich i od dawna już im nie służą. „Rozsądne” decyzje. Oczekiwania najbliższych. Wpojone przekonania.

Tworzę specjalną bezpieczną przestrzeń, w której moje klientki odkrywają co jest zgodne z nimi, a co nie. OD-uczają się tego, czego nauczyło ich życie. Wracają do siebie. Stają po swojej stronie. Znajdują własne, niepowtarzalne sposoby na to, by dbać o swoje potrzeby, dbając jednocześnie o bliskich. Bez rewolucji, bez palenia za sobą mostów. Wszystko w poczuciu sensu i zgody ze sobą.

Czy poczułaś, że i Ciebie wzywa ta DROGA DO SIEBIE?


To świetnie, bo jestem tu dla Ciebie! Zajrzyj na strony Pracuj ze mną i zobacz, jak mogę Cię wesprzeć w Twojej drodze do sensu.
chce-uprawiac-z-toba-sens

Zdjęcia: Anna 'Kalina' Ciesielska. Grafika: "Odmęty Absurdu", zamieszczona za zgodą Autorki.