Program rozwojowy dla kobiet

Kobieta na własnej ścieżce

Program dla kobiet w połowie życia, które chcą symbolicznie narodzić się na nowo.

Do życia po swojemu.

Wolne od cudzych oczekiwań, poczucia winy i wstydu.

cykl spotkań rozwojowych z przewodniczką.

Jesteś tu, bo szukasz drogi

Wyobrażam sobie, że utknęłaś.

Jesteś po 40, może nawet po 50.
Wiesz, że masz być dla siebie ważna, ale nie wiesz jak!

Bo ciągle coś - a to mąż wkurzony, a to w pracy jakiś dramat, a jeszcze kot znowu zwymiotował na dywan. Wciąż lecisz na pomoc, tak jakby twoje życie cały czas było o innych!

Patrzysz wstecz i w zasadzie masz to, czego chciałaś, ale to, co masz, nie cieszy cię i przez to czujesz się jak niewdzięcznica? Zmieniły ci się priorytety i nie wiesz co z tym fantem począć?

Masz dość grzebania w przeszłości, zadawania sobie cały czas tych samych pytań i podejmowania postanowień, po których i tak się nic nie zmienia?

Wszystko z tobą jest ok

Być może straciłaś już nadzieję, że coś się zmieni. Próbowałaś już na tyle sposobów - książki, warsztaty, własna terapia! I ciągle to nie to.

Ale jesteś tu, więc wciąż szukasz! Cieszę się, że trafiłaś na mnie!

Jesteś tu, bo mentalnie “wyrosłaś” ze swego życia. Znalazłaś się w strefie przejściowej pomiędzy etapem służenia innym, kiedy jesteśmy żonami, matkami, dobrymi pracownicami, a etapem samorealizacji, w którym wracamy do siebie i szukamy własnego sensu.

To jest czas, by narodzić się na nowo i żyć z lekkością bycia w zgodzie ze sobą

Wyobraź sobie

Że masz jasność. Wiesz, czego chcesz. Ale wiesz także czego już nie chcesz. I co jesteś gotowa wreszcie odpuścić.

Że nie musisz spełniać niczyich oczekiwań. Po prostu jesteś sobą, jest ci z tym dobrze, i w związku z tym jest ci też dobrze z innymi, a im z tobą.

Że po prostu bierzesz pod uwagę czego pragniesz i co ma sens i decydujesz się tylko na to, co ci służy. Bez wyrzutów sumienia i kręcenia się w kółko.

Że oddychasz pełną piersią i każdego dnia zasypiasz z uśmiechem.

Wyobraź sobie, że żyjesz razem z innymi, ale po swojemu.

Takie życie pomogę ci stworzyć

Kobieca moc pojawia się w bezruchu, potrzebuje czasu.

Ewa Klepacka-Gryz, psycholożka

W codziennym kołowrotku nie masz szans na to, by coś ze sobą zrobić. To nie jest przecież coś, co da się zrobić w biegu. Dotarcie do esencji tego kim jesteś i co ci jest w życiu potrzebne jest możliwe tylko wtedy, kiedy się zatrzymasz. Przyjrzysz się temu, kim jesteś, a nie temu co robisz i co osiągasz.

Nasze rozmowy będą okazją do takiego właśnie zatrzymania się w pozornym bezruchu. Nie po to by osiągać nie wiadomo jakie cuda, ale po to, by móc z czułością, niespiesznie, z szacunkiem dotknąć tego, co w tobie prawdziwe.

Mam na imię Magda i jestem przewodniczką i wsparciem w twojej drodze do siebie

„Kobieta na własnej ścieżce” to seria poufnych, intymnych spotkań dwóch kobiet, w trakcie których będziemy mówić o rzeczach ważnych i prawdziwych. Bez pośpiechu, z uważnością i troską.

Chcę byś na naszych spotkaniach czuła się wyjątkowo. Ty jesteś najważniejsza – a moim zadaniem jest być twoją przewodniczką i stwarzać przestrzeń, w której w bezpiecznej atmosferze możesz się spotkać sama ze sobą i odnaleźć swoją wewnętrzną moc i piękno.

Żadnych „cudownych” recept, żadnych gotowych rozwiązań z poradników – to, co będziemy robić, będzie zgodne z tobą, indywidualne, spersonalizowane. Unikalne, tak jak ty.

Serce ma swoje racje, których rozum nie zna.

Blaise Pascal, matematyk, wynalazca, filozof

Założę się, że już tyle czasu myślisz, że nic nowego nie umiesz już wymyślić. Kręcisz się w kółko, zadając sobie ciągle te same pytania, a odpowiedź jest wciąż ta sama: Nie wiem. Nie wiem czego chcę. Wątpisz że ktokolwiek może ci pomóc?

Ja mogę. I wiem jak to zrobić. Nie będziesz w tym sama.

Po wielu setkach godzin rozmów z moimi klientkami wiem na pewno: samo myślenie nie pomaga znaleźć rozwiązania. Im dłużej myślisz, tym bardziej nie wiesz.

A przecież umysł to tylko mała część nas. Są jeszcze: ciało, emocje, wyobraźnia i kreatywność, intuicja, ruch i przestrzeń. Dlatego w mojej pracy używam wielu narzędzi, które angażują inne części nas, niż tylko umysł. Praktycznie każda z moich klientek odkryła najważniejsze rzeczy właśnie w ten sposób. Stąd wiem, że to działa.

Jak będzie wyglądała nasza współpraca?

Zaczynamy od niezobowiązującej rozmowy

DLACZEGO TO WAŻNE:

W takich procesach wsparcia najważniejsze jest zaufanie, jakie się między nami zawiąże (są na to badania). Jeżeli do tej pory się nie znałyśmy, to będzie dobra okazja, żeby się poznać. Będziesz mogła upewnić się, czy dobrze Ci się ze mną rozmawia i czy dobrze się ze mną czujesz.  Porozmawiamy o Twoich oczekiwaniach i nadziejach i upewnimy się, że będę w stanie Ci pomóc. Jeżeli zdecydujesz się na pracę ze mną, podpiszemy umowę.

10 godzinnych spotkań

DLACZEGO TO WAŻNE:

Moje doświadczenia z wieloma klientkami pokazują, że właśnie około 10 spotkań pozwala im osiągnąć jasność. Poznawanie siebie to proces. Wprowadzanie zmian to proces. Potrzebujesz na nie czasu. Nowa wiedza o sobie będzie przychodzić w porcjach – każdą z nich będzie trzeba przemyśleć, sprawdzić, przetestować. Pewnymi tematami możesz się zająć dopiero, gdy dokładnie przemyślisz inne. A ja będę przy tobie przez cały czas.

Spotykamy się telefonicznie

DLACZEGO TO WAŻNE:

Wbrew temu, co się może wydawać, rozmowy przez telefon lub komunikator są efektywniejsze. Jak to możliwe? Wyobraź sobie, że rozmawiamy o czymś ważnym i osobistym. Możesz zamknąć oczy, zwinąć się w fotelu. Zagłębić się w myślach. Nikt na ciebie nie patrzy, nie rozprasza poruszaniem się czy poprawianiem się na krześle. Jesteś sam na sam ze sobą. Ja jestem tylko cichym głosem w Twoich uszach. Czujesz ten komfort?

Spotykamy się co dwa tygodnie

DLACZEGO TO WAŻNE:

Większość kobiet, z którymi pracuję, uznaje odstęp dwóch tygodni za optymalny. Dwa tygodnie to dość czasu, by bez pośpiechu przemyśleć odkrycia dokonane na sesji, przeprowadzić obserwacje swego życia, przetestować jakieś rozwiązania. Czasem zaczynam procesy od spotkań co tydzień, ale szybko przechodzimy na rytm dwutygodniowy, kiedy moja klientka zauważa, że czas i brak pośpiechu naprawdę pracują na jej korzyść.

Sprawdź jak zmieniło się życie moich klientek

Kliknij w strzałkę, aby przeczytać cały tekst.

Małgosia: Lubię osobę, którą jestem teraz.

Praca z Tobą to była najlepsza inwestycja w siebie! Jestem dumna z siebie i wdzięczna za to wszystko, co się działo przez te kilka miesięcy. Lubię osobę, którą jestem teraz.

Najważniejsze dla mnie jest to, że w końcu zwolniłam. Po urlopie wróciłam do pracy i złapałam się na tym, że tak jakoś odruchowo wpadłam w to tempo: szybko, szybko. Ale pomyślałam: Ej, hola, hola! Nikt mnie nie goni. Nie muszę.

Druga ważna rzecz to nie przejmowanie się. Nie da się w ogóle nie przejmować tym, co inni myślą, ale już tak nie biorę tego do siebie. Dzięki temu mam większą kontrolę nad własnymi emocjami, widzę to teraz wyraźnie.

Widzę jak się zmieniłam w pracy. Jestem bardziej elastyczna, zatrudniłam fantastyczną osobę. Wiem już, czego chcę i w którym kierunku ta firma ma iść. Zniknęło martwienie się wieczorami pracą bez powodu. Kiedyś myślałam, że nie dam rady, że nie umiem, i to mnie stresowało. Teraz coraz częściej myślę: przecież ja to umiem i naprawdę jestem w tym dobra. Umiem odseparować pracę od domu.

Zmienili się ludzie, z którymi przebywam. Jakoś tak same urwały się kontakty, które mnie obciążały, ale niekoniecznie chciałam się do tego przyznać sama przed sobą. Nie ciągnie mnie już do pewnych osób w ogóle.

Dbam o siebie, jakoś tak samo wyszło. Teraz kiedy wracam do domu i jestem zmęczona, to po prostu pytam się siebie, na co mam ochotę. Albo pójdę na spacer, albo pójdę na rower, Ranczo sobie włączę. Nie brnę w takie rzeczy, które ewidentnie mi nie służą, ale myślałam że ich potrzebuję, żeby ukoić emocje.

Wisienką na torcie jest moje zachowanie wobec dzieci. Pojawiła się cierpliwość do nich. A ich - jakby ktoś podmienił. Są spokojniejsi. Wzajemnie się zaczęli wspierać. Jak młodszy powiedział do starszego, że go kocha, to myślałam, że padnę.

Aha, i zaręczyliśmy się z partnerem. 🙂

Małgosia Jedlińska, lekarka weterynarii, przedsiębiorczyni

Beata: Jestem teraz spokojniejsza.

Jestem teraz spokojniejsza. I mam więcej samoświadomości, więc lepiej rozumiem siebie.

Największa zmiana to odkrycie, że mogę sama siebie przytulić. Że mogę być dla siebie dobra, troskliwa, czuła. Nie rzucam się na ludzi, żeby mi to dawali. To wszystko zmienia! Zmienia mnie, zmienia to, jak teraz patrzę na relacje z ludźmi i jak patrzę na związki. To mi daje największy spokój. I sprawia, że nie czuję się już samotna.

Miałam w pracy taki problem, że byłam surowa, uważano mnie za silną osobowość, pozbawioną uczuć. Czasami kiedy widziałam, że pracownica mota się, kręci, to zaczynałam zadawać kolejne pytania, i kolejne pytania. Nie byłam świadoma, że tak naprawdę ją grilluję. Wydawało mi się, że jak się dowiem dlaczego zrobiła, co zrobiła, to odkryję i pokażę jej taki złoty środek, który rozwiąże jej problem.

Teraz już podchodzę spokojniej. Kiedy czuję, że ktoś zaczyna się spinać, stresować, to potrafię odpuścić, dać im popełniać błędy, dać im czas i nie stresować ich dodatkowo.

Zaczynam widzieć, jakie konsekwencje przynoszą moje zachowania. Ale podchodzę do siebie z łagodnością: miałam prawo tego nie wiedzieć. Teraz widzę więcej i mogę coś z tym zrobić. I to też daje mi spokój.

Beata C., dyrektor finansowa

Basia: Znalazłam swoją drogę do bezwysiłkowości.

Przyszłam do Ciebie z lękiem egzystencjalnym, a teraz bardziej czuję ciekawość. Chęć odkrywania, co jeszcze przyniesie życie.

Przegrupowały się różne obszary we mnie. Kawałki sztywne, napięte, nieustępliwe rozluźniły się. Myśli o tym, co muszę robić, nadal tam są, ale przetransformowały się z bezwzględnych nakazów we wskazówki. i te wszystkie przetworzone kawałki mnie układają się w nową całość, która jest ogarnięta i bardziej uporządkowana. Jestem teraz w zupełnie innej energii, czuję że to ja dowodzę w moim życiu.

Siedzę teraz nad harmonogramem tygodnia, bo uznałam w trakcie naszych spotkań, że brak takiej struktury też nie jest dla mnie dobry. To nie będzie taki sztywny plan, tylko raczej taki ułatwiający bezwysiłkowe przechodzeniem między różnymi sprawami. Chcę wiedzieć między czym a czym ta moja energia będzie przepływać, żeby móc najlepiej się spotkać z tym, co przede mną.

No i w trakcie naszych spotkań też sprzątam dom. Na przykład dzisiaj wyrzuciłam kolejne niepotrzebne rzeczy, jakieś takie szpargały i papiery z różnych już spraw, którymi się nie zajmuję i zajmować nie będę i dużo fajnego nowego miejsca mi się fizycznie pojawiło. Waga mi nie rośnie, czyli jest tu też jakaś równowaga. Ćwiczę regularnie.

Nie da się opisać procesu, który przeszłam, bez wpadania w jakieś takie banalne określenia. Powiem więc tylko, że znalazłam swoją drogę do bezwysiłkowości.

Barbara Czekaj, psychoterapeutka, psychiatrka

Na początku nigdy nie rozmawiamy o cenie – oznajmiła.

Może być znacznie wyższa niż to, co jesteś gotów zapłacić. Wówczas odszedłbyś i oboje bylibyśmy biedniejsi. Najpierw porozmawiajmy o towarze.

Neil Gaiman „Gwiezdny pył”

Gdyby to miało pomóc ukochanej osobie być szczęśliwą, wahałabyś się? Więc dlaczego wahasz się, gdy dotyczy to ciebie?

Jeżeli to czytasz, to prawdopodobnie czujesz, że jesteś na jakimś życiowym rozdrożu i nie wiesz co masz dalej robić. Wyobraź sobie, że ten stan się kończy, a ty masz jasność. Masz w sobie moc. Wiesz, co masz zrobić. Cokolwiek życie ci przyniesie, będziesz umiała odnajdować w sobie odpowiedzi w swój własny unikalny sposób, który odkryjesz w trakcie naszej pracy.

Jesteś szczęśliwa i dzięki temu twoim bliskim jest z tobą dobrze. Możesz oddychać pełną piersią.

Ile to dla Ciebie warte?

Wstąp na własną ścieżkę

To jest moment wyboru. Na co wolisz wydać tę kwotę?

Tygodniowy wyjazd we dwoje, którego dobroczynny efekt zniknie po tygodniu spędzonym w pracy? Kolejny warsztat dla kobiet? Niewątpliwie pożyteczny, ale nie zostawiający trwałego śladu?

Czy zdecydujesz się na osobisty proces rozwoju, ze wsparciem i przewodniczką, którego efekty pozytywnie wpłyną na resztę twojego życia?

koszt procesu

5 płatności miesięcznych po 780 zł

lub jednorazowo 3.700 zł

Czy pragniesz przeżyć drugą połowę życia z lekkością bycia w zgodzie ze sobą – bez kompromisów?

Czy jesteś gotowa wreszcie zająć się sobą – bez wymówek?

Zapraszam cię na bezpłatną rozmowę wstępną

Odpowiedzi na najważniejsze kwestie

Dlaczego mam wybrać ciebie?

Bo jestem dobrze przygotowaną profesjonalistką i osobą, która Cię zrozumie i nie będzie oceniać.

Zacznijmy od twardych informacji dotyczących moich kompetencji: poświęciłam ponad 250 godzin na szkolenie się z zakresu uczenia dorosłych i sama przepracowałam na sali szkoleniowej ok. 3000 godzin; na szkolenie się z kompetencji coachingowych poświęciłam kolejne 200 godzin i sama poprowadziłam ponad 2000 sesji coachingowych. Przeszłam też liczne krótsze szkolenia poszerzające moje kwalifikacje zawodowe. Mam międzynarodową akredytację coachingową PCC ICF. Akredytacja oznacza, że nie tylko poddałam się zewnętrznej ocenie, ale też podjęłam zobowiązanie ciągłego doszkalania się i rozwoju – bo tylko wykazując udział w szkoleniach mogę odnawiać akredytację. Cały czas się uczę, by umieć lepiej pomagać.

Jestem też ekspertką od wprowadzania zmian osobistych – pracuję w oparciu o naukowy model zwany transteoretycznym modelem zmiany. Nie tylko sama go używam, ale też uczę innych profesjonalnych „pomagaczy” – coachów, trenerów, psychologów, mentorów – w jaki sposób pomagać innym się zmieniać w zgodzie ze sobą i we własnym tempie.

A bardziej na płaszczyźnie osobistej: jestem kobietą w tzw. wieku średnim, a to oznacza, że kawałek życia mam za sobą i sporo już widziałam. Mam za sobą lata tłuste i lata chude. Oszałamiające wzloty i bolesne upadki. Przeszłam kilka poważnych kryzysów życiowych i materialnych. To wszystko sprawiło, że teraz doceniam życie w każdym jego przejawie i widzę wszędzie piękno. Zwłaszcza w ludziach. To właśnie doceniają moje klientki: że pokazuję im ich własne piękno i moc, którą już w sobie mają. I że można mi powiedzieć wszystko, bo ja zrozumiem.

Nie jestem pewna, czy mi to pomoże.

Pomoże. Wiele z moich klientek obawia się, że ich życie jest tak pokomplikowane, że nie da się tego rozwikłać. To naturalne: kiedy jesteś w środku wydarzeń, rozwiązanie często Ci umyka. Ja, patrząc z zewnątrz, mam inną perspektywę i dzięki temu mogę Ci pomóc zobaczyć rzeczy do tej pory niewidoczne. I będę przy Tobie, by Cię wesprzeć w układaniu wszystkiego tak, by miało nowy sens.

Każda z moich klientek znalazła rozwiązanie. Często nawet dostała więcej, niż oczekiwała – bo nie tylko rozwiązanie swoich bieżących problemów, ale też wiedzę, jak sobie radzić w przyszłości.

Jeżeli masz wątpliwości albo nie wiesz, czy Twój temat w ogóle „nadaje się”, po prostu do mnie napisz. Poznamy się, porozmawiamy o Twoich oczekiwaniach i obawach – i dopiero wtedy podejmiesz decyzję.

Pamiętaj, że jeśli w trakcie procesu będziesz chciała się wycofać, możesz to zrobić w każdej chwili, a ja zwrócę Ci pieniądze za niewykorzystane sesje.

Nie jestem pewna czy sobie po prostu nie wymyślam problemów i nie ma nad czym się zastanawiać.

Nie wymyślasz. Przecież czujesz, że coś jest nie tak. Zaufaj temu odczuciu. Prawdopodobnie znalazłaś się w takiej sytuacji, że przestało Ci odpowiadać w życiu coś, co wcześniej było ok. To znak, że „wyrosłaś” ze swego dawnego życia. W psychologii nazywa się to kryzysem rozwojowym. Wiem, że słowo „kryzys” ma słaby PR, ale w tym przypadku to akurat jest coś pozytywnego. Oznacza, że Ty się rozwijasz, a Twoja sytuacja życiowa za tym nie nadąża. Ludzie, którzy się rozwijają, przechodzą przez takie stany kilka razy w dorosłym życiu. Przyjmijmy więc za pewnik, że jest nad czym się zastanawiać i że nie wymyślasz sobie problemów.

Jesteś w okresie przejściowym: stare już nie działa, a nowego jeszcze nie ma. Moją rolą jest jak najlepiej pomóc Ci zrozumieć jakie to nowe ma być i jak je wprowadzić w życie. Pamiętaj, że będę z Tobą przez cały czas.

Następne pytanie brzmi więc: czy jesteś gotowa, by działać teraz?

Krępuję się rozmawiać o tak osobistych sprawach z obcą osobą.

Doskonale Cię rozumiem. Dlatego zrobię kilka rzeczy. Po pierwsze – zagwarantuję pełną poufność i dyskrecję (to będzie zapisane w umowie). Po drugie – będę pracować nad tym, byś mogła mi zaufać, tak po ludzku. Po trzecie – pokażę Ci jak możemy pracować, gdy nie ujawniasz wszystkich szczegółów dotyczących Twojej sytuacji, że jest na 100% użytecznie, a Ty znajdujesz rozwiązania. Po czwarte – wykorzystam moją unikalną perspektywę osoby z zewnątrz, by szukać nowych rozwiązań.

A po piąte – dla mnie szukanie wsparcia w życiowych sprawach to akt odwagi (nawet jeśli Ty sama tak nie czujesz), masz więc od razu zagwarantowany mój podziw i uznanie. Bardzo chcę Cię poznać.

Od czego mam zacząć?

Umów się na bezpłatną rozmowę wstępną. Odpowiem na Twoje pytania, ustalimy wszytko, poprowadzę Cię krok po kroku.
Jeśli nie znajdziesz pasującego Ci terminu, napisz do mnie na adres kontakt @ sensutworzenie.pl i zostaw swój numer telefonu i godziny, w jakich możesz rozmawiać. Oddzwonię do Ciebie.

Potrzebujesz profesjonalnego wsparcia ze strony kogoś, kto ma narzędzia i umiejętności potrzebne do tego, by pomóc ci dotrzeć do sedna tego, jak ma być i co zrobić, żeby tak było?

Zapraszam cię na bezpłatną rozmowę wstępną